Текст песни «Na Straganie»
Исполнитель: Czesław Śpiewa
Текст
Na straganie w dni powszednie
słychać czasem takie brednie.
Polski ziemniak głośno krzyczy:
"Do wyjazdu mam sto przyczyn:
jeden — susze, dwa — powodzie;
trzy, że inna aura co dzień;
cztery — bardzo kiepska gleba;
pięć, że słońca mi potrzeba".
Dla nikogo nic nie znaczy,
że się ziemniak stąd wykrzaczy,
żeby bulew tuczyć głowy
na Wybrzeżu Lazurowym! [x2]
"Chcę wyjechać za granicę" —
krzyczy owies na pszenicę.
"Koniec ze mną — płacze żyto —
zabił mnie szkodliwy tytoń!"
"Krowi nawóz, to jest mina" —
skarży się fałszywy szpinak.
"Zjeżdżam szybko, pókim żywa!" —
lubi parzyć się pokrzywa.
Dla nikogo nic nie znaczy,
że się ziemniak stąd wykrzaczy,
żeby bulew tuczyć głowy
na Wybrzeżu Lazurowym! [x2]
"My na Polskę mamy gulę" —
rozpłakały się cebule.
Każdy szczaw podnosi krzyki:
"Jadę już do Ameryki!"
A buraki pierwsze z brzegu
zostawiły swych kolegów.
Znikły pory i kapusty,
stragan stoi prawie pusty.
Dla nikogo nic nie znaczy,
że się ziemniak stąd wykrzaczy,
żeby bulew tuczyć głowy
na Wybrzeżu Lazurowym! [x2]
"Jedźcie sobie w inne kraje —
szepnął banan — ja zostaję!"
A z nim szybko wyszły z worka
sezam, szafran i cieciorka.