Текст песни Do Polityka — Czesław Śpiewa
Исполнитель:
Czesław Śpiewa
Количество просмотров: 5
Kto ty jesteś, człowieku?
Kto ty jesteś, człowieku?
Zbrodniarz, czy bohater?
Ty, którego do czynu
Wychowała noc.
Oto starca i dziecka
W ręku dzierżysz los
I twarz twoja zakryta,
Jak Golem nad światem.
Czy obrócisz w popioły
Miasto czy ojczyznę?
Stój! Zadrżyj w sercu swoim
Nie umywaj rąk,
Nie oddawaj wyroku
Niespełnionym dziejom.
Twoja jest waga
I twój jest miecz.
Ty ponad ludzką troską
Gniewem i nadzieją
Ocalasz albo gubisz
Pospolitą rzecz.
Ty jesteś dobry
i w gronie rodziny
pieściłeś nieraz blask
dziecinnych głów,
Ale jeżeli przeklnie Ciebie
milion rodzin, biada co pozostanie z Twoich dobrych dni,
co pozostanie z Twoich krzepkich mów.
Ciemność nadchodzi…
Gwarne miasta i pola,
Kopalnie, okręty
Na twojej dłoni ludzkiej,
Jakże ludzkiej.
Patrz: linia twego życia
Tędy będzie szła.
Trzykroć błogosławiony
Po trzykroć przeklęty,
Władco dobra, albo władco zła.
Kto ty jesteś, człowieku?
Zbrodniarz, czy bohater?
Ty, którego do czynu
Wychowała noc.
Oto starca i dziecka
W ręku dzierżysz los
I twarz twoja zakryta,
Jak Golem nad światem.
Czy obrócisz w popioły
Miasto czy ojczyznę?
Stój! Zadrżyj w sercu swoim
Nie umywaj rąk,
Nie oddawaj wyroku
Niespełnionym dziejom.
Twoja jest waga
I twój jest miecz.
Ty ponad ludzką troską
Gniewem i nadzieją
Ocalasz albo gubisz
Pospolitą rzecz.
Ty jesteś dobry
i w gronie rodziny
pieściłeś nieraz blask
dziecinnych głów,
Ale jeżeli przeklnie Ciebie
milion rodzin, biada co pozostanie z Twoich dobrych dni,
co pozostanie z Twoich krzepkich mów.
Ciemność nadchodzi…
Gwarne miasta i pola,
Kopalnie, okręty
Na twojej dłoni ludzkiej,
Jakże ludzkiej.
Patrz: linia twego życia
Tędy będzie szła.
Trzykroć błogosławiony
Po trzykroć przeklęty,
Władco dobra, albo władco zła.